POLITYKA COOKIESUWAGA: nasza strona wykorzystuje pliki cookies. DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ TUTAJ.

Brak reakcji oznacza akceptację polityki cookies.

Zamknij

Zapisz się do naszego Newslettera

Korzystaj z ekskluzywnych testowań, wiedzy najlepszych dermatologów i bądź na bieżąco!

  • research
  • Points de vente
  • newsletter
  • MOJE VICHY
Pielęgnacja opóźniająca pojawianie się oznak starzenia

NOWOŚĆ

SLOW AGE

Pielęgnacja opóźniająca pojawianie się oznak starzenia

- Pielęgnacja przeciwzmarszczkowa

Podziel się swoimi doświadczeniami

Zaloguj się

Musisz się zalogować, aby ocenić ten produkt.

OPINIE+

WSZYSTKIE OPINIE O {Range_DisplayLabel} {Product_Name}.

rating : 5/5

“W dzisiejszych czasach czesto nie mam okazji wyciszyc sie i odetchnac po zabieganym dniu pelnym pracy i domowych obowiazkow. Slow Age dal mi szanse przekonac sie, ze mozna choc na chwile "zwolnic" tempo i opoznic efekty pierwszych oznak starzenia. Lekka konsystencja, ktora szybko sie wchlania, pozostawia moja skore wypoczeta, orzezwiona i uspokojona. Dla mnie Slow Age to kuracja nie tylko dla skory twarzy, ale rowniez dla mojego samopoczucia. To okazja aby dac sobie chwile wytchnienia, wrzucic "nizszy bieg". Vichy Slow Age wspaniale pielegnuje moja nature kobiety Active. Dziekuje Vichy!”

rating : 5/5

“Moja skóra świetnie na niego zareagowała.Pokochała go od pierwszej aplikacji Skończyły się nagle problemy z suchą skórą,jakie najczęściej pojawiały sie po lecie.Teraz skóra jest gładka, pobudzona do regeneracji, bardziej promienna i aksamitnie przyjemna w dotyku.Znikł zafrasowany wyraz twarzy.Tonę zmartwień i codzienny trud obowiązków przejęła dobra wróżka.Patrząc w lustro widzę zdrowy blask i jasne spojrzenie co bardzo motywuje mnie do działania i podejmowania kolejnych wyzwań. Nawet przebarwienia z którymi walczę już trochę są jakby mniej widoczne i nie męczą już tak moich oczu.Wyglądam zaskakująco ładnie i promiennie co cieszy nie tylko mnie ,bo zmianę zauważyli także członkowie rodziny.Dodatkowo zawiera dość wysoki filtr więc idealne wpasuje się w sezon jesienno-zimowy.Fajnie przygotowuje skórę pod makijaż z racji szybkiej wchłanialności.Dzięki Vichy Slow Age czuję się szcześliwa i tryskam optymizmem… a przecież uśmiech to najlepsze lekarstwo na zachowanie wiecznej urody”

rating : 5/5

“Z Vichy Slow Age odkryłam zupełnie nowy świat doznań codziennej pielęgnacji. To prawdziwa rewolucja w dziejach moich kosmetycznych odkryć. NIGDY dotąd ŻADEN krem nie był tak namacalny w swym oddziaływaniu. O ile efekt dogłębnego nawilżenia miałam okazję doświadczyć również za sprawą innych kremów, o tyle z efektem wyraźnie odczuwalnego ujędrnienia; przyjemnego napięcia skóry spotykam się po raz pierwszy. Nie trzeba wierzyć producentowi na słowo, że krem intensywnie pracuje w kontakcie ze
skórą, to dobitnie czuć, tuż po aplikacji!

Krem rozpieszcza skórę zawartością wody termalnej i swoim bogatym w 15 minerałów składem. Zapewnia wysoką ochronę przeciwsłoneczną w postaci wysokiego parametru SPF 25, filtru UVA. W słoneczne lub śnieżne dni nie potrzebuję już nakładać dodatkowej emulsji z filtrami, jak miało to miejsce, gdy stosowałam kremy na dzień z niższym stopniem ochrony. Pomimo dużej koncentracji dobroczynnych składników wchłania się znakomicie - w 100% i natychmiastowo. Śmiało można nakładać na niego podkład i puder, bo nie ściera się (a wiele kremów właśnie w tym aspekcie mnie zawiodło, bo nie
wchłaniały się jak należy pomimo dobrze oczyszczonej skóry). Konsystencja jest nad wyraz przyjemna pod każdym względem - w dotyku i w zapachu. Jest cudownie; jedwabiście gładka i lekka. Nie klei się, nie pozostawia tłustej powłoki.

Nuta zapachowa jest bardzo subtelna i przywodzi na myśl piękną, zmysłową woń bukietu świeżych kwiatów. Uwielbiam ją!

Co istotne - Slow Age nie zawiera okrytych złą sławą konserwantów w postaci parabenów. Jest bezpieczny.

Miałam okazję testować Slow Age w trakcie przeziębienia manifestującego się katarem, krem w ogóle nie podrażnił mojej skóry wokół nosa, czym szczególnie mnie zaskoczył - wszystkie uprzednio używane kremy rozczarowywały w takiej sytuacji wywołując ostre pieczenie przy ich nanoszeniu. Slow Age jest więc wyjątkowo przyjazny i delikatny. Co więcej, dogłębnie nawilża. Moja skóra w niektórych partiach twarzy ma tendencję do przesuszania się, a czasem wręcz łuszczenia, Slow Age dzielnie stał na straży, by przez okrągły dzień nie dopuścić ani do suchości, ani do złuszczonego naskórka. Skóra po aplikacji kremu jest bardzo miła w dotyku - satynowo gładka.

Jak powszechnie wiadomo, wolne rodniki to największy wróg młodego wyglądu. Obecna w recepturze Slow Age Bajkalina odznacza się silnymi właściwościami antyoksydacyjnymi, a to oznacza, że neutralizuje wolne rodniki spowalniając proces starzenia się. Każda kobieta chce zatrzymać młodość jak najdłużej, Vichy dba, by z pomocą Slow Age to marzenie mogło się urzeczywistnić. Wspaniale!

Moja ulubiona forma wydobywania kremu w postaci dozownika to kolejny atut Slow Age. Chroni przed namnażaniem się bakterii i pozwala aplikować krem precyzyjnie w ilości, jaka jest potrzebna.

Zadałam sobie właśnie pytanie, czy można chcieć od kremu więcej niż zapewnia Slow Age? Dochodzę do wniosku, że nie! Vichy tym rewelacyjnym kosmetykiem kompleksowo dba
o wszystko, czego mojej skórze potrzeba - skutecznie nawilża, odżywia, chroni przed UV i zanieczyszczeniami, spowalnia starzenie się, rozkosznie pachnie, doskonale i błyskawicznie się wchłania, ujędrnia, delikatnie rozświetla i sprawia, że skóra prezentuje się zdrowo. Zakochałam się w nim od pierwszego użycia i mam przeczucie, że
jest nie do prześcignięcia. Vichy stanęło na wysokości zadania, oferując krem idealny! Prawdziwy eliksir młodości na miarę wyzwań współczesnego świata. Nie zamieniłabym go na żaden inny! Skala 5 gwiazdek jest zbyt mała, by oddać jego fenomenalną jakość! W warunkach domowych daje mi wrażenia niczym po wizycie u kosmetyczki! Moje poszukiwania kremu doskonałego szczęśliwie dobiegły końca, za co
dziękuję z całego serca wszystkim, którzy mają swój udział w powstaniu Slow Age ! :) :) :) Będę z nim nierozłączna! :)”

rating : 5/5

“Z Vichy Slow Age odkryłam zupełnie nowy świat doznań codziennej pielęgnacji. To prawdziwa rewolucja w dziejach moich kosmetycznych odkryć. NIGDY dotąd ŻADEN krem nie był tak namacalny w swym oddziaływaniu. O ile efekt dogłębnego nawilżenia miałam okazję doświadczyć również za sprawą innych kremów, o tyle z efektem wyraźnie odczuwalnego ujędrnienia; przyjemnego napięcia skóry spotykam się po raz pierwszy. Nie trzeba wierzyć producentowi na słowo, że krem intensywnie pracuje w kontakcie ze
skórą, to dobitnie czuć, tuż po aplikacji!

Krem rozpieszcza skórę zawartością wody termalnej i swoim bogatym w 15 minerałów składem. Zapewnia wysoką ochronę przeciwsłoneczną w postaci wysokiego parametru SPF 25, filtru UVA. W słoneczne lub śnieżne dni nie potrzebuję już nakładać dodatkowej emulsji z filtrami, jak miało to miejsce, gdy stosowałam kremy na dzień z niższym stopniem ochrony. Pomimo dużej koncentracji dobroczynnych składników wchłania się znakomicie - w 100% i natychmiastowo. Śmiało można nakładać na niego podkład i puder, bo nie ściera się (a wiele kremów właśnie w tym aspekcie mnie zawiodło, bo nie
wchłaniały się jak należy pomimo dobrze oczyszczonej skóry). Konsystencja jest nad wyraz przyjemna pod każdym względem - w dotyku i w zapachu. Jest cudownie; jedwabiście gładka i lekka. Nie klei się, nie pozostawia tłustej powłoki.

Nuta zapachowa jest bardzo subtelna i przywodzi na myśl piękną, zmysłową woń bukietu świeżych kwiatów. Uwielbiam ją!

Co istotne - Slow Age nie zawiera okrytych złą sławą konserwantów w postaci parabenów. Jest bezpieczny.

Miałam okazję testować Slow Age w trakcie przeziębienia manifestującego się katarem, krem w ogóle nie podrażnił mojej skóry wokół nosa, czym szczególnie mnie zaskoczył - wszystkie uprzednio używane kremy rozczarowywały w takiej sytuacji wywołując ostre pieczenie przy ich nanoszeniu. Slow Age jest więc wyjątkowo przyjazny i delikatny. Co więcej, dogłębnie nawilża. Moja skóra w niektórych partiach twarzy ma tendencję do przesuszania się, a czasem wręcz łuszczenia, Slow Age dzielnie stał na straży, by przez okrągły dzień nie dopuścić ani do suchości, ani do złuszczonego naskórka. Skóra po aplikacji kremu jest bardzo miła w dotyku - satynowo gładka.

Jak powszechnie wiadomo, wolne rodniki to największy wróg młodego wyglądu. Obecna w recepturze Slow Age Bajkalina odznacza się silnymi właściwościami antyoksydacyjnymi, a to oznacza, że neutralizuje wolne rodniki spowalniając proces starzenia się. Każda kobieta chce zatrzymać młodość jak najdłużej, Vichy dba, by z pomocą Slow Age to marzenie mogło się urzeczywistnić. Wspaniale!

Moja ulubiona forma wydobywania kremu w postaci dozownika to kolejny atut Slow Age. Chroni przed namnażaniem się bakterii i pozwala aplikować krem precyzyjnie w ilości, jaka jest potrzebna.

Zadałam sobie właśnie pytanie, czy można chcieć od kremu więcej niż zapewnia Slow Age? Dochodzę do wniosku, że nie! Vichy tym rewelacyjnym kosmetykiem kompleksowo dba
o wszystko, czego mojej skórze potrzeba - skutecznie nawilża, odżywia, chroni przed UV i zanieczyszczeniami, spowalnia starzenie się, rozkosznie pachnie, doskonale i błyskawicznie się wchłania, ujędrnia, delikatnie rozświetla i sprawia, że skóra prezentuje się zdrowo. Zakochałam się w nim od pierwszego użycia i mam przeczucie, że
jest nie do prześcignięcia. Vichy stanęło na wysokości zadania, oferując krem idealny! Prawdziwy eliksir młodości na miarę wyzwań współczesnego świata. Nie zamieniłabym go na żaden inny! Skala 5 gwiazdek jest zbyt mała, by oddać jego fenomenalną jakość! W warunkach domowych daje mi wrażenia niczym po wizycie u kosmetyczki! Moje poszukiwania kremu doskonałego szczęśliwie dobiegły końca, za co
dziękuję z całego serca wszystkim, którzy mają swój udział w powstaniu Slow Age ! :) :) :) Będę z nim rozłączna! :)”

rating : 5/5

“SLOW AGE to wspaniały i wyjątkowy kosmetyk, który polubiła moja skóra. Ma piękny zapach, łatwo i przyjemnie się go aplikuje. Krem ma lekką konsystencję, szybko się wchłania, jest idealny pod makijaż. Nie podrażnia, nie uczula, przeciwnie sprawia, że skóra jest znakomicie nawilżona, jędrna, promienna i wzmocniona. To nie tylko widać, ale i czuć. Slow Age nadaje się do mieszanej cery, rozświetla, jest bardzo wydajny. Zapewnia skórze komfort, przywraca jej zdrowy wygląd, dlatego na pewno zakupię go jeszcze nie raz. Znakomicie nadaje się on do codziennej pielęgnacji, pozostawia skórę aksamitną w dotyku. Jestem zachwycona kremem Slow Age. Jeden krem, a efekty są zaskakujące! Od dziś to mój ideał :)”

rating : 5/5

“Moja cera jest sucha i wrażliwa(na zmiany pogodowe również), a do tego naczynkowa. Moja cera ciężko znosi zmiany kremów czy serum - po protu tego nie znosi, a żeby znaleźć odpowiedni produkt przetesytowałam już nie jeden. Ten jest nielada zaskoczeniem. Pieknie nawilża i wygładza cerę, ale nie to mnie najbardziej w nim zachwyca. Cera wrażliwa i sucha jak moja jest narażona na przebarwienia i to jest mój największy obecnie problem. Właśnie odnalazłam rozwiązanie na to! i nastąpił najszczęśliwszy dzień dla mojej skóry kiedy nałożylam Slow Age na twarz a wszystkie przebarwienia stały sie prawie niewidoczne i mogłabym chodzić cały dzien bez makijażu.
ZALETY: lekka konsystencja i sper wydajność, mega mega! nawilżenie - ratunek dla cery suchej, natychmiastowe naprężenie skóry po około 2 minutach po nałożeniu.
Ważną zaletą jest także fakt, że moja cera po kilku dniach używania kremu nie wywołuje żanych zmian w wyniku nietolerancji w codziennym jego stosowaniu.
WADA: nie ma cera sucha i wrażliwa go pokochała ”

rating : 5/5

“BOSKI ...
AKSAMITNY...
IDEALNY POD MAKIJAŻ...
UPAJAJĄCO PACHNĄCY...
MAJĄCY ZDOLNOŚĆ ZATRZYMYWANIA CZASU...
NAJLEPSZY PRZYJACIEL BIEGNĄCEJ W CODZIENNOŚCI KOBIETY..
PO PROSTU...MÓJ..:-)”

rating : 5/5

“Krem Slowa Age stosowałam przez 7 nocy non stop. Po takim okresie czasu zauważyłam, że skóra jest:
- bardziej napięta
- lepiej nawilżona
- wygładzona
- bardziej promienna
- bardziej delikatna w dotyku.
Konsystencja kremu jest delikatna, krem łatwo się rozprowadza i dobrze wchłania. Zapach wyjątkowo przypadł mi do gustu, jest odświeżający i koją”

rating : 5/5

“Vichy po raz kolejny utwierdziło mnie w przekonaniu, że jest numerem JEDEN na rynku kosmetycznym. Wypróbowałam Slow Age i nie zawiodłam się. Krem ma przyjemną konsystencję, nie klei się, łatwo rozprowadza i szybko wchłania. Po kilku dniach regularnego stosowania zauważam, ku mojemu wielkiemu zadowoleniu, widoczne zmniejszenie i wygładzenie zmarszczek. Nie powoduje żadnych podrażnień, a niestety mam do nich skłonność. Moja skóra jest doskonale nawilżona i jędrna, a przy tym nie świeci się. Czuję, że moja twarz wręcz promienieje! Co więcej, nie tylko ja to zauważam, ale osoby w moim otoczeniu również :) To prawdziwy powiew świeżości dla mojej zmęczonej do tej pory skóry. Wyrównany koloryt, gładka, zadbana i pełna blasku cera, wygładzenie zmarszczek- właśnie tego oczekuję od kremu i właśnie to dał mi Slow Age. Do tego bardzo przyjemny zapach, filtr SPF 25, czego chcieć więcej? My kobiety wiemy, co to znaczy życie w pośpiechu, wiemy też, jak odbija się to na naszej skórze. Na szczęście Vichy przychodzi nam z pomocą. Po wypróbowaniu Slow Age wiem już, że mogę cieszyć się młodością bez względu na metrykę! Dzięki niemu codziennie rano mogę poczuć się jak po wyjściu od kosmetyczki. Czuję, że moja skóra odwdzięczy mi się promiennym i młodym wyglądem jeszcze przez wiele lat. Od dziś Vichy Slow Age to obowiązkowa pozycja na mojej półce.”

rating : 5/5

“Bardzo mi miło, że jako jedna z nielicznych osób miałam przyjemność
przetestować te nowe cudeńko od tak renomowanej marki jaką jest VICHY.
Produkt Slow Age o pojemności 30 ml otrzymałam 26 sierpnia a do
testowania zabrałam się dzień później. Dzisiaj mamy 5 wrzesień, czyli
stosuję już ten produkt 10 dni, gdyż używam go tak jak producent
zalecał tylko rano jako baza pod makijaż, w tej kwestii sprawia się
idealnie. Nie ma mowy o zważeniu się podkładu czy tzw. rolowaniu. Ale
zacznijmy od początku. Pierwsza aplikacja, tak jak wspomniałam wcześniej
miała miejsce w sobotni poranek. Produkt zaskoczył mnie swoją
konsystencją, jest wprost idealna, nie za rzadka i spływająca po palcach
ani nie za gęsta i ciężka, taka w sam raz co dla mnie jest kwestią
bardzo ważną, bo jestem posiadaczką cery mieszanej i ani nie jest dla
mnie za lekki ani nie zapycha mi buzi za bardzo. Kolejne rzecz, która na
wstępie mnie pozytywnie zaskoczyła to to, że bardzo mało produktu
potrzeba aby pokryć całą twarz i dekolt, dosłownie ziarenko groszku. To
wielki pozytyw! Jak tak dalej pójdzie to 30ml spokojnie starczy mi na
kilka miesięcy, z czego bardzo się cieszę ;) Co więcej produkt
nafaszerowany tak cennymi składnikami dla Naszej skóry pozostaje tak
lekki i tak idealnie się wchłania, że czujemy jego zbawienny wpływ na
Naszą skórę przez cały dzień! Nie ma mowy o jakimś ściągnięciu czy
pieczeniu! Za to też duży plusik. Ogólnie oceniając najnowszy produkt
od marki Vichy śmiało mogę powiedzieć po tych 10 dniach, że spisali
się bardzo dobrze. Z każdym dniem stosując go zauważam, że moja cera
staje się bardziej promienna, pełna naturalnego blasku. Plamy, które
podczas słonecznych wakacji „towarzyszą” mi co roku na twarzy
stopniowo się rozjaśniają. Moja cera codziennie dostaje zastrzyk
potężnego nawilżenia. Przy stosowaniu zwykłego kremu na dzień często
borykałam się z przesuszonymi policzkami, którym nawet towarzyszyło
pieczenie, a teraz tego nie ma. Jestem zachwycona! Skóra jest sprężysta,
pełna wigoru. Lekkie załamania mimiczne, które pojawiają się już na
mojej twarzy wydaje mi się, że napięły się i są mniej widoczne
(zaznaczę, że mam 26 lat). Jedyna rzecz, do której mogę się
przyczepić (ale to tylko tak delikatnie) to zapach. Jak dla mnie produkt
za bardzo intensywnie pachnie, za czym ja nie bardzo przepadam ale to tylko
moja mała „zaczepka”, bo i tak nie zrezygnuje przez nią z dalszego
stosowania tego produktu ;) Jedni mogą uznać to za mój wymysł czy
fanaberię ale po prostu mój nos niezbyt przepada za kosmetykami o mocnym
zapachu. Reasumując śmiało mogę wystawić 5-teczkę!!! Kosmetyk
apteczny z wysokiej półki, nie pod względem ceny ale pod względem
swoich dobroczynnych właściwości i ekspresowego i zbawiennego działania
na Naszą skórę. Otula ją niczym kocyk pełen dobroci i nie pozwala aby
stało się Jej coś złego, chroni ją przed szkodliwym działaniem
Naszego środowiska, co w dzisiejszych czasach naprawdę się ogromnie
CENI!!!!”

Podziel się swoimi doświadczeniami