POLITYKA COOKIESUWAGA: nasza strona wykorzystuje pliki cookies. DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ TUTAJ.

Brak reakcji oznacza akceptację polityki cookies.

Zamknij

Zapisz się do naszego Newslettera

Korzystaj z ekskluzywnych testowań, wiedzy najlepszych dermatologów i bądź na bieżąco!

  • research
  • Points de vente
  • newsletter
  • MOJE VICHY
Zostaw swoją opinię

Zostaw swoją opinię o: IDÉAL SOLEIL Pielęgnacyjne mleczko po opalaniu

Mleczko po opalaniu VICHY IDEAL SOLEIL
Oceń produkt

OPINIE+

WSZYSTKIE OPINIE O IDÉAL SOLEIL Pielęgnacyjne mleczko po opalaniu.

rating : 5/5

“Uwielbiam się opalać! Tak wiem, nie jest to do końca zdrowe dla mojej skóry, ale to jedna z nielicznych przyjemności, która sprawia mi taką radochę ;) Z drugiej strony, jeśli robi się coś z umiarem, to nie jest to aż tak szkodliwe. Zwłaszcza jeśli stosuje się odpowiednie kosmetyki ochronne i łagodzące zarówno przed, jak i po ekspozycji na słońce.

Moim numerem jeden po opalaniu jest Vichy Ideal Soleil - specjalne mleczko pielęgnujące skórę po opalaniu. Zawsze kiedy jestem w aptece to kupuję na zapas chociaż jedno opakowanie tak, żeby zawsze było pod ręką w razie gdybym przesadziła ze słoneczkiem. Ten kosmetyk Vichy jest naprawdę super, a wiecie dlaczego? Przede wszystkim w sposób natychmiastowy nawilża i koi moją skórę. Pomaga mi też przygotować się na dalsze opalanie, a przy okazji łagodzi objawy odwodnienia.

Dzięki temu, że jest hipoalergiczny i nie zawiera parabenów jest idealny nawet do tak wrażliwej skóry, jak moja. Po użyciu tego super mleczka nic mnie nie boli ani nie piecze, a moja skóra nie jest szorstka czy sucha.

Lekka konsystencja zdecydowanie umila aplikację mleczka na ciało. Dodatkowo szybko się wchłania i nie pozostawia żadnych tłustych plam ani klejącej warstwy. To bardzo wygodne, bo bezpośrednio po smarowaniu, mogę od razu się ubrać i śmigać na plażę ze znajomymi. Polecam ten kosmetyk Vichy wszystkim kobietkom, które chcą, aby ich skóra była dobrze nawilżona po opalaniu. Naprawdę warto! :)”

rating : 5/5

“Opalanie zawsze kończy się u mnie czerwoną skórą, łuszczeniem się naskórka, a często poparzeniami. Nie to, że nie uważam i nie zabezpieczam się kosmetykami do opalania, ale po prostu mam wrażliwą na słońce skórę. Był taki okres, że wręcz unikałam opalania się, bo bałam się tego konsekwencji, ale odkąd zaprzyjaźniłam się z produktami z Vichy Ideal Soleil nie mam żadnego z tych problemów. Mogę opalać się do woli bez żadnych niedogodności i kłopotów. Jednym z kosmetyków z tej serii, który całkowicie skradł moje serce i jest moim ulubieńcem jest mleczko po opalaniu. Podczas wakacji i upalnych dni to produkt, który stale mi towarzyszy. Nie wyobrażam sobie, abym mogła pojechać gdzieś nad wodę i go nie zabrać. To mleczko naprawdę działa. Nie wiem z czego się składa, ale jego właściwości są niesamowite. Skóra, która po opalaniu jest czerwona i spieczona od razu zyskuje równowagę. Zaczerwienienia schodzą i odczuwa się przyjemny komfort. Do tego mleczko w żaden sposób nie uczula i nie podrażnia, ale przeciwnie łagodzi i otula skórę. Dodatkowo jest ona nawilżona i miękka. Mleczko po opalaniu z Vichy Ideal Soleil to dla mnie jedyna odpowiedź na pytanie - jak się pozbyć czerwonej opalenizny na twarzy i ciele oraz podrażnień, które często są niebezpieczne... Formuła łagodzącego balsamu po opalaniu jest niezawodna i uważam, że każdy kto szykuje się na wakacje nad wodą, powinien się w to mleczko zaopatrzyć! Ja, obok niego lubię też kremy do opalania z filtrem SPF 50, które również są warte uwagi i wypróbowania ;-)”

rating : 5/5

“Lubię się opalać i korzystam z promieni słonecznych, kiedy tylko mam taką możliwość, najchętniej na zagranicznych wyjazdach. Nic tak nie poprawia wyglądu całego ciała niż ładny brązowy kolor… Niestety czasami zdarza mi się trochę przesadzić i mam wtedy niewielkie poparzenia słoneczne. Oczywiście nie jakieś poważne, wymagające pomocy lekarskiej czy coś w tym rodzaju, ale jednak pojawiają się zaczerwienienia, a swędzenie skóry po opalaniu to był w moim przypadku standard. Wiem, że jest mnóstwo kosmetyków po opalaniu, które można kupić w każdej drogerii, a nawet supermarketach, ale nie wszystkie z nich spełniają moje oczekiwania. Potrzebuję dobrego nawilżenia, ale też ukojenia skóry i przygotowania jej na dalszą ekspozycję na słońce bez przykrych konsekwencji.

Przed tegorocznym wyjazdem zastanawiałam się jaki krem po opalaniu powinnam wybrać tym razem i pierwszy raz poszłam nie do sklepu, ale do apteki. Zależało mi na jakimś profesjonalnym produkcie, a pani farmaceutka bardzo polecała mleczko po opalaniu Ideal Soleil Vichy. Trochę obawiałam się tej konsystencji, bo myślałam, że będzie tłusta i lepka i nie będę mogła się od razu ubrać, ale byłam w wielkim błędzie :) Ten kosmetyk bardzo szybko się wchłania, jest lekki i przyjemnie pachnie, ale co najważniejsze koi i nawilża od razu po nałożeniu, a skóra jest gładka i miękka. Przy kolejnym opalaniu nie odczuwałam już żadnego dyskomfortu, jestem naprawdę zachwycona i wiem, że będę zabierać to mleczka na każde kolejne wakacje, bo naprawdę nie ma sobie równych. Polecam”

rating : 5/5

“Tegorocznych wakacji nie mogę zaliczyć do najbardziej udanych. Sam wyjazd i pogoda jak najbardziej mnie zadowoliły, ale już nieco mniej to, że już po pierwszym dniu spędzonym na słońcu miałam do czynienia z czerwoną skórą po opalaniu! Może i nie było to jakieś wielkie poparzenie, ale jednak piekąca i czerwona skóra dała mi trochę w kość. A to wszystko przez przez głupią pomyłkę, bo na pierwszy dzień opalania zastosowałam jeden z kremów z najniższym filtrem UV… Na szczęście w miarę wcześnie zorientowałam się, że coś jest nie tak i poszłam do pokoju, by uratować swoją skórę po opalaniu! Nie musiałam też zastanawiać się nad tym, jak się pozbyć czy schłodzić czerwoną opaleniznę, bo do walizki schowałam mleczko po opalaniu Vichy Ideal Soleil, które kiedyś poleciała mi koleżanka. Po jego aplikacji poczułam naprawdę bardzo dużą ulgę - czułam, że podrażnienie słońcem zostało złagodzone, a skóra była dobrze nawilżona. Tego mleczka po opalaniu używałam już później do końca wyjazdu i mam wrażenie, że produkt ten pełnił też w pewnym sensie rolę kremu utrwalającego opaleniznę, bo po jego stosowaniu moja skóra dużo lepiej się opalała. Mleczko ma piękny i delikatny zapach i bardzo szybko wchłania się w skórę, co dla mnie stanowi bardzo duży plus, bo nie lubię balsamów, po aplikacji których muszę zbyt długo czekać, żebym mogła się ubrać. Ten kosmetyki mogę polecić z czystym sumieniem wszystkim osobom, które mają mają skłonności do poparzeń, jak również tym, którzy oczekują po prostu efektu pięknej i zdrowej opalenizny.”

rating : 5/5

“Często słyszę od moich przyjaciółek, że przedobrzyły ze słońcem i ich skóra jest czerwona, łuszczy się i schodzi. Muszę przyznać, że ani mnie, ani mojej rodziny takie problemy kompletnie nie dotyczą. Przede wszystkim dlatego, że zawsze, gdy wychodzimy na słońce, dbam o to, aby każdy z nas posmarował się dobrym balsamem z filtrem. Po drugie dlatego, że po każdej kąpieli słonecznej stosujemy mleczka po opalaniu z Vichy Ideal Soleil. Nie ma znaczenia czy tylko trochę spacerowaliśmy w południe, czy opalaliśmy się na plaży - zawsze używamy tego mleczka. Jest ono niezawodne i właśnie dlatego nikt z mojej rodziny nie narzeka na poparzenia słoneczne ;-)

Mleczko ma fajną konsystencję. Przyjemnie się wsmarowuje, a przy tym nie pozostawia żadnej lepkiej warstwy, czego bardzo nie lubię. Zaraz po jego użyciu, spokojnie można założyć ubranie bez obaw, że się pobrudzi. Do tego, mleczko super koi. W momencie, gdy nakłada się je na skórę, odczuwa się chłodzenie i takie ukojenie po ciepłym słońcu. Podoba mi się subtelny zapach mleczka oraz to, że jest bardzo wydajne. Z tubki tej korzysta cała moja rodzina, podczas upalnych wakacji, prawie każdego dnia, a często nawet wielokrotnie dziennie, a mimo to starcza na długo. Dzięki temu, że mleczko jest dermokosmetykiem nie uczula nas, a ja lubię je używać jako krem nawilżający po opalaniu na twarz i również nie zauważyłam, aby negatywnie wpłynęło na kondycję mojej cery! Naprawdę polecam, to produkt, który warto mieć w swojej kosmetyczce podczas wakacji ;-)”

rating : 5/5

“Ostatnio, gdy byłam na wakacjach tak bardzo zaaferowałam się plażą i w ogóle nowym miejscem, że kompletnie zapomniałam o posmarowaniu się czymś, co ochroniłoby moją skórę przed słońcem. Niestety skończyło się na tym, że całe ramiona miałam spieczone do czerwoności. Nie mogłam kompletnie się dotknąć, umyć, a nawet lekki materiał był szorstki… Metodą mojej babci, zaczęłam nakładać zsiadłe mleko, ale ukojenie trwało tyle, co ten środek znajdował się na skórze. Jak tylko go zmyłam, pieczenie wracało. Oczywiście doigrałam się oparzenia i skóra szybko zaczęła schodzić. Wiedziałam, że muszę działać, bo nie wyglądało na to, że nagle moja skóra sama się zregeneruje. Poszłam do apteki, ponieważ w okolicy nie było żadnych sklepów ani drogerii, ale cieszę się z tego, bo właśnie w ten sposób natrafiłam na mleczko po opalaniu Vichy Ideal Soleil.

Pomogło mi ono zregenerować poparzoną słońcem skórę. Przestała być ona czerwona, a nawet mniej intensywnie schodziła. Do tego, mleczko super ukoiło skórę, dawało takie przyjemne chłodzenie i ulgę. Wystarczyło kilka dni i moja skóra praktycznie wróciła do normalnej kondycji. Tak bardzo zaciekawił mnie ten kosmetyk, że dokupiłam jeszcze inne produkty z serii Vichy Ideal Soleil, aby mieć pewność, że będę bezpiecznie się opalać. Podoba mi się, że większość z nich może być używana przez całą moją rodzinę, co jest nie tylko oszczędnością pieniędzy, ale również miejsca, którego, jak wiadomo, podczas podróży zawsze brakuje ;-)”

rating : 5/5

“Z racji tego, że bardzo lubię się opalać, ale moja skóra jest wrażliwa często muszę zmagać się oparzeniami słonecznymi :( Nie są oczywiście jakieś bardzo duże, czy poważne, bo bardzo dbam o ochronę swojego ciała, ale jednak. Dlatego kosmetyki po opalaniu zajmują naprawdę wiele miejsca w mojej wakacyjnej kosmetyczce, a raczej - zajmowały.

Kiedyś używałam kilku produktów po opalaniu jednocześnie, bo żaden nie był na tyle wielofunkcyjny, żeby całkowicie zaspokajać moje potrzeby. Wszystko zmieniło się przed moim tegorocznym urlopem, gdy kupując w aptece niezbędne na wyjazd lekki, wpadło mi w oko mleczko po opalaniu Ideal Soleil od Vichy. Ponieważ używałam kilku produktów tej marki, postanowiłam raz jeszcze zainwestować w kosmetyk z wyższej półki. Oczywiście było warto :) Mleczko zawiera wodę termalną z vichy oraz kwas hialuronowy i zapewnia natychmiastową ulgę skórze podrażnionej przez promieniowanie słoneczne. Dodatkowo doskonale nawilża i sprawia, że od razu chce się wrócić na słońce, bo po opalaniu zostaje tylko piękny kolor skóry, a nie jakieś nieprzyjemne skutki. Podoba mi się konsystencja tego produktu, bo wcale nie zostawia tłustej warstwy i ciało po nim nie jest lepkie, a wcześniej, kiedy używałam tańszych kosmetyków zdarzało mi się to regularnie. Dzięki Ideal Soleil zyskałam dużo miejsca w kosmetyczce, bo zamiast kilku gorszych, mam jeden, ale za to naprawdę dobry i skuteczny produkt. Polecam wszystkim miłośnikom opalania i wrażliwcom - mleczko jest hipoalergiczne i nie zawiera parabenów. Naprawdę warto w nie zainwestować.”

rating : 5/5

“W tym roku pierwszy raz byłam na wakacjach za granicą. Do tej pory jeździliśmy z mężem tylko nad nasze polskie morze, bo naprawdę je uwielbiamy, ale w związku z tym, że od kilku lat nie mogliśmy trafić z pogodą, zdecydowaliśmy, że na urlop pojedziemy do Włoch. Wiedziałam, że zagraniczne słońce opala inaczej i bardziej intensywnie, ale szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że zaledwie po 2 godz spędzonych na słońcu zejdę z niego z czerwoną i piekącą opalenizną! Nie wiem dlaczego, ale nie zabrałam z Polski żadnego balsamu nawilżającego po opalaniu, który jednocześnie redukowałby skutki poparzenia. Ale przypomniało mi się, jak kiedyś koleżanka zachwalała mleczko po opalaniu Vichy, więc poszłam do najbliżej apteki, w nadziei, że je tam znajdę. Na szczęście Vichy jest tak międzynarodową marką, że bez problemu znalazłam tam balsam po opalaniu Vichy Ideal Soleil i wróciłam szczęśliwa do pokoju, by nałożyć je na moją zaczerwienioną skórę. Ulga jaką poczułam jest wprost nie do opisania! Nie dość, że złagodził skutki mojego nierozważnego opalania to jeszcze pięknie nawilżył i mam wrażenie, że pomógł w następnych dniach uzyskać ładniejszą opaleniznę. Stosowałam ten balsam do końca wyjazdu każdego wieczoru i od teraz będę go ze sobą zabierać już zawsze na wakacje! To idealny produkt nie tylko na łagodzenie podrażnień i zaczerwienień, ale też do codziennej pielęgnacji skóry po opalaniu, więc jak najbardziej polecam go wszystkim wczasowiczom!”

rating : 5/5

“Zazwyczaj staram się opalać w taki sposób, by uniknąć czerwonej opalenizny, ale niestety zawsze przy pierwszym dłuższym kontakcie ze słońcem po długiej zimie mam do czynienia z lekko zaczerwienioną skórą po opalaniu. Nie jest to zbyt przyjemne uczucie, ale najgorsze jest to, że na drugi dzień opalanie mam z głowy, bo skóra piecze nawet przy zakładaniu ubrania, nie wspominając już o opalaniu samym w sobie. Na wakacje zawsze zabieram ze sobą jakiś krem lub balsam nawilżający i łagodzący podrażnienia po opalaniu, ale szczerze mówiąc z tak skutecznym działaniem kosmetyki spotykam się po raz pierwszy.

Na wieczór, gdy cała opalenizna wyszła na wierzch, posmarowałam się mleczkiem po opalaniu Vichy Ideal Soleil, a rano praktycznie było po problemie i mogłam opalać się dalej! Tak jak wspomniałam wcześniej - nie było to oparzenie pierwszego czy drugiego stopnia, ale nawet z lekko zaczerwienioną skórą, żaden inny balsam nie radził sobie tak dobrze. To naprawdę bardzo dobry krem do pielęgnacji skóry po opalaniu, który odświeża i koi skórę. Ma przyjemną, delikatną i nietłustą konsystencję, która bardzo szybko wchłania się w skórę - nie przetłuszcza i nie brudzi ubrań. Stosowałam to mleczko zarówno na skórze ciała, jak i twarzy, i w obydwu przypadkach sprawdziło się ono bardzo dobrze. Z produktu korzystał też mój mąż, który podczas wakacji spalił się dużo bardziej niż ja i balsam przyniósł mu bardzo dużą ulgę, dlatego mogę polecić go z czystym sumieniem innym!”

rating : 5/5

“Niestety moja ostatnia przygoda z wakacyjnym słońcem nie skończyła się najlepiej. Aż wstyd się przyznać, ale po prostu zasnęłam na słońcu… jak dziecko. Owszem, byłam posmarowana kosmetykami z filtrami, ale oczywiście nie na wiele się to zdało, zwłaszcza, że wcześniej pływałam w basenie. Nie było najgorzej aż do wieczora, bo to co działo się z moją skórą później było dramatem. Właściwie nie mogłam normalnie leżeć ani siedzieć. Cała skóra była podrażniona po opalaniu, wręcz spalona…. Dodatkowo swędziała i miałam wrażenie, że jest tak sucha, że za chwilę popęka. Musiałam jak najszybciej użyć jakiegoś dobrego kremu na poparzenia słoneczne! Nie miałam żadnego sprawdzonego produktu, bo zawsze z każdym było coś nie tak: za mało nawilżał, nie dawał ulgi, nie wchłaniał się jak trzeba i tak dalej… A przecież w tej sytuacji potrzebowałam czegoś naprawdę skutecznego, bo sprawa choć na początku zabawna, nagle stała się bardzo poważna.

Pomogło mi mleczko po opalaniu Vichy - Ideal Soleil i mogę je serdecznie polecić każdemu kto tak jak ja przesadził z promieniowaniem słonecznym, bo doskonale i szybko nawilża spaloną i suchą skórę, łagodzi podrażnienia i sprawia, że nie ma już uczucia ściągnięcia i swędzenia. Bezpośrednio po aplikacji odczułam ulgę i mogłam wrócić do wykonywania codziennych czynności. Ten nawilżający balsam po opalaniu zdecydowanie mnie uratował. Skóra w końcu nie sprawiała wrażenia wysuszonego pergaminu i znowu była miękka, gładka i wyraźnie ukojona. Konsystencja jest bardzo lekka, dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Dzięki temu balsamowi po opalaniu moja przygoda ze słońcem skończyła się szczęśliwie i teraz mogę się z niej tylko śmiać :)”

Podziel się swoimi doświadczeniami