Występowanie łupieżu – niezależnie od jego rodzaju – związane jest z namnażaniem się grzybów z rodziny Malassezia, które naturalnie występują w ludzkim mikrobiomie. Żywią się one tłuszczami – dlatego jeśli na skórze głowy pojawią się odpowiednie warunki do ich wzrostu (np. nasilony łojotok), zaczynają się problemy. Wytwarzane przez nie metabolity drażnią skórę i nasilają reakcję zapalną. Dochodzi wtedy do przyspieszenia rogowacenia naskórka – w normalnych warunkach cykl odnowy komórkowej trwa 28 dni. Na skórze objętej łupieżem skraca się o kilka czy nawet kilkanaście dni – martwe komórki zostają „masowo” i przedwcześnie wypychane przez młode, narastające keratynocyty, co obserwujemy właśnie jako łupież.
Skoro grzyby Malassezia lubią łój, dlaczego łupież pojawia się też na suchej skórze głowy? Dlatego, że drugim istotnym czynnikiem w rozwoju tego schorzenia jest upośledzona funkcja bariery naskórkowej. Warstwa rogowa jest najbardziej zewnętrzną warstwą naskórka, która chroni skórę głowy przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi oraz zatrzymuje w niej odpowiedni poziom nawilżenia. Tworzą ją korneocyty, połączone ze sobą cementem międzykomórkowym, złożonym z lipidów. Nieprawidłowo działająca funkcja bariery ochronnej powoduje zaburzenie procesu odnowy komórkowej, poza tym skóra staje się bardziej podatna na działanie drobnoustrojów: bakterii i grzybów oraz pojawienie się stanu zapalnego. Ponadto przesuszanie skóry (np. zbyt gorącym powietrzem suszarki) powoduje – w reakcji obronnej – wzmożoną produkcję sebum przez gruczoły łojowe. Co ważne, następstwem nieleczonego łupieżu suchego może być rozwój łupieżu tłustego o cięższym przebiegu.